Burza emocji – zazwyczaj przychodzi gdy kompletnie się tego nie spodziewasz. Wali z każdej strony, nie pozostawia na Tobie suchej nitki. Zabiera Ci oddech, trzeźwość myślenia, serce szaleje jak dzikie zwierzę zamknięte w klatce. Sam jesteś w klatce bo dałeś się złapać na słowa, zawierzyłeś im jak wyroczni, dotknęły Cię na wskroś.
Każda komórka Twojego ciała odczuwa chaos.
Nagle spoglądasz oczami wciąż tempo patrzącymi na cały ten spektakl myśli i czujesz wszystko choć w zasadzie sam nie wiesz jeszcze, co dokładnie.
Umysł zamarł wciąż jeszcze gotowy do ataku. Serce bije niepewnie, zmęczone tym szaleństwem doznań. Nie wiesz sam co zaszło. Komu to było potrzebne i na co. Czujesz tylko ile Cię kosztowała ta podróż pośpiesznym pociągiem myśli. Podróż pozornie donikąd, ale tak odległa, spontaniczna choć zero z niej frajdy, pełna ciemnych tuneli.
Wysiadasz na końcowej stacji, wszystko spowite mgłą, czuć ciężar powietrza, niepokój wciąż trzyma Cię w objęciach.
Szepcze: witaj, zapomniałeś o tej części swego domu. Starych, opuszczonych kątach, pokrytych obojętnością.
Zadbaj tutaj o wszystko na nowo, wpuść w to miejsce światło i powietrze. Niech doświadczy Twojej obecności. Niech wszystkie niewypowiedziane słowa wybrzmią z uwagą. Gdy wszystko, co pragnie się wyrazić ujrzy światło dnia, zostaw otwarte drzwi i nigdy już nie zamykaj się na Siebie.
Wszystko, co skrywamy sprowadza ciemność w nasze serca. Jedno słowo potrafi wyciągnąć zawleczkę. Nie musisz żonglować odbezpieczonymi granatami, wystarczy, że dopuścisz do głosu świadomość.
Jeśli nie pozostaniesz obojętny na swoje potrzeby, nie staniesz się niewolnikiem własnych emocji.
Każda potrzeba musi się wyrazić i to Ty sam, możesz dać jej uwagę. Kiedy rozumiesz co Tobą kieruje nie pozostajesz obojętny na swój głos, żadne zasłyszane słowa nie mają nad Tobą mocy, słyszysz siebie jak nigdy przedtem.
Jakie swoje potrzeby dzisiaj chcesz wyrazić?
Bardzo mi się podoba